ul. Kościuszki 84D/5, Olsztyn
ul. Złota 7,  Warszawa
ul. Przechodnia 13, Ostrołęka
ul. Koszucka 16E, Słupca
+48 609 565 132
GRUPA PRAWNA
Kancelaria Przymęccy
Opowieść Warmińska XXX- Jan
oplus_0

XXX

Listonosz rozpoczął swój kolejny dzień pracy od spóźnienia się… i to prawie 45 minut. To ważny dzień, było to bowiem pierwsze spóźnienie w jego karierze zawodowej listonosza. Zameldował się na poczcie w Stawigudzie w milczeniu, chwycił torbę do przenoszenia listów, włożył do niej stertę listów i kilka przekazów pieniężnych z gotówką przygotowanych przez koleżankę z pracy.

- Ktoś tu ma zły humorek. Zapiłeś czy co? – zapytała Iwona, koleżanka obsługująca interesantów w okienku w budynku poczty.

- Coś w tym rodzaju – odburknął Listonosz, nie mając pomysłu na inną lepszą odpowiedź.

- No, No... jestem pod wrażeniem. A jaka to była okazja, że wypiłeś tyle, że się nawet do pracy spóźniłeś? He, he, he. Dobra nie wnikam, weź torbę i zmykaj w teren, świeże powietrze na pewno Tobie pomoże – rzuciła w celu kontynuacji dialogu, choć tej kontynuacji się już nie doczekała. Listonosz wyszedł pośpiesznym krokiem w milczeniu.

Listonosz wyszedł z budynku poczty i udał się swoim samochodem prosto do Dorotowa.

oplus_0

Gdy przejeżdżał obok Hotelu Galery spostrzegł samochód Policyjny stojący na podjeździe hotelowym, natomiast dwóch Policjantów stało na parkingu hotelowym, oprócz nich na terenie parkingu było jeszcze kilka innych osób, w tym straż pożarna. W tym niewielkim tłumie Listonosz dostrzegł także Zulę.

oplus_2097152

Zatrzymał się, postanowił dowiedzieć się co się dzieje, choć był przekonany, że co do zasady chodzi o Jana- a dokładnie znalezioną jego łódkę przy Hotelu.

- Dzień Dobry Pani Zulu, mam przekaz pieniężny dla Pani i Jana….

- NO to będzie problem...- odparła Zula. Jan nie wrócił na noc do domu, na terenie Hotelu wprawdzie znaleziono jego łódkę, ale jego nie ma….

- Jak to nie ma? Nic nie ma, jego nie ma? – zdziwił się Listonosz.

- NO nie ma, w łódce są jego rzeczy, to jest wędki, ale jego nie ma. Matko Boska oby się tylko nie utopił, wczoraj na jeziorze były fale… Nawet nie chcę o tym myśleć.

Listonosz wiedział, że intruzi zabrali ciało Jana tym samym jego plan spalił zatem na panewce, ciała Jana nie ma i pogrzebu też nie będzie. Kurwa mać, jak to możliwe – krzyknął dając upust zdenerwowaniu.

- Wiesz jestem ciekawa jak znalazła się tutaj jego łódka, przecież on cumował przy dzikiej plaży na wyjeździe w stronę Majd, tam przy slipie. Była nadzieja że Policjanci ustalą kto i kiedy wyciągnął łódkę na brzeg plaży hotelowej, mieli to ustalić na podstawie monitoringu hotelowego, ale podobno ktoś w nocy zabrał nagranie….a ochroniarz nic nie pamięta.

- Jak to zabrał nagranie – zapytał zdziwiony Listonosz?

- No zabrał, ochroniarz hotelowy twierdzi, że nad ranem ktoś wszedł do dyżurki, choć nie pamięta ile osób, nie wie jak wyglądały. Gdy się ocknął, wszystko było na swoim miejscu oprócz urządzenia rejestrującego. To zostało zabrane. Policja podejrzewa że ma to związek z Janem i jego zaginięciem. Mój Boże, aby nic mu się nie stało…

- Policja znajdzie Jana...my znajdziemy Jana. Wszystko będzie dobrze, spokojnie – powiedział Listonosz tonem osoby przejętej, zasmuconej ale z nutą złości….

Pani Zulu proszę to podpisać …. to jest przekaz z ZUS-u dla Pani. Dla Jana przekaże jak już się odnajdzie, a to jest pewne, kwestia czasu. Gdy Listonosz przekazywał pieniądze Zuli kątem oka zauważył, że na podjazd hotelowy wjechał samochód terenowy, duży i obłocony. Ten dźwięk silnika...Listonosz wnet poznał to charakterystyczne "mruczenie", a gdy zauważył dodatkowe światła na dachu był już pewny że to pojazd intruzów. Dreszcz przeszył jego całe ciało, nogi lekko ugięły się w kolanach. Poczuł strach. Samochód zatrzymał się na podjeździe, nie wjechał na parking hotelowy. Po chwili wyszedł z niego kierowca, był to mężczyzna w wieku około 40-45 lat, dobrze ubrany w garnitur koloru ciemno-kremowy, pod marynarką czarny T-shirt, włosy przystrzyżone krótko po bokach, góra dłuższa uczesana na lewy „boczek”, ewidentnie fryzura ukształtowana przy pomocy kremu do stylizacji. Mężczyzna swoim dobrym wyglądem ewidentnie nie pasował do tego samochodu, który nie tylko był leciwy, toporny ale i brudny od błota, prawdopodobnie po jazdach terenowych. Mężczyzna podszedł do Zuli i Listonosza – Dzień Dobry, czy Hotel jest czynny, bo widzę że jest Policja….Straż ?

- Panie ja nie wiem czy czynny, brat mi zaginął, nie wrócił z nocnego wędkowania…. – odparła Zula.

- OK dowiem się w recepcji, swoją drogą proszę się nie martwić, na pewno wszystko będzie dobrze – odrzekł nieznajomy, który po rozmowie z Zulą odszedł na parę metrów, rozejrzał się po terenie Hotelu, chwile postał, ewidentnie przysłuchiwał się pracy Policjantów i wrócił do swojego samochodu. Po chwili ponownie było słychać charakterystyczny głęboki dźwięk silnika, samochód nie odjechał, stał na podjeździe a jego kierowca ewidentnie z kimś rozmawiał przez telefon.

- Przepraszam Panią, Pani Zulu muszę lecieć dalej, zapewniam wszystko będzie dobrze. Jan się znajdzie, zapewniam – rzucił pospiesznie Listonosz. 

Podchodząc do samochodu zatrzymał się przy nim, niby coś piszcząc w swoich dokumentach, tak naprawdę chciał podsłuchać rozmowę, niestety gdy się tylko zatrzymał przy pojeździe rozmowa mężczyzny właśnie się skończyła a on sam najpierw powoli wycofał na główną droge a następnie ruszył w kierunku Stawigudy.

Nie zastanawiając się ani przez moment Listonosz pospiesznie wszedł do swojego samochodu i ruszył za intruzem.

CDN.............................

Grupa Prawna
Kancelaria Radców Prawnych s.c.
Katarzyna Przymęcka, Jakub Piotr Przymęcki
ul. Kościuszki 84D/5, 10-552 Olsztyn
+48 609 565 132
REGON 280053930, NIP 7393509915
Filia Nr. 1 WARSZAWA 
Ul. Złota 7 lok. 28, 00-052 Warszawa
Filia Nr. 2 OSTROŁĘKA 
ul. Przechodnia 13, 07-410 Ostrołęka
Filia Nr. 3 SŁUPCA     
ul. Koszucka 16E, 62-400 Słupca
Design by: KMProjekt.pl