ul. Kościuszki 84D/5, Olsztyn
ul. Złota 7,  Warszawa
ul. Przechodnia 13, Ostrołęka
ul. Koszucka 16E, Słupca
+48 609 565 132
GRUPA PRAWNA
Kancelaria Przymęccy
Opowieść Warmińska - Metro XXVII

XXVII

....................................................

- Dzień Dobry Panie Ginter – rzucił Tomek wyciągając rękę na przywitanie.

- Dzień Dobry, moment – odpowiedział Ginter, odbierając połączenie telefoniczne. Halo, Grześ mam nadzieję że tam w Dorotowie już posprzątane a ty gotowy na wyzwania nowego dnia… Więc posłuchaj migiem przyjedź na plac budowy nowego dworca PKP, czekam w przejściu podziemnym…. Poczekaj.

- Tunel numer 2 Panie Ginter – wtrącił Tomek

- No właśnie…. Tunel numer 2, masz 10 minut, rozumiemy się? Czekam!

Ginter rozłączył się i spojrzał na Tomka

Więc co tam kolego. Mam nadzieję że twoja historyjka jest godna mojego czasu.

- Panie Ginter tak jak powiedziałem to coś jest w wejściu podziemnym pod torami, zapraszam. Otwór w ziemi zasłoniłem osobiście, na chwilę obecną nikogo tam nie ma wiec spokojnie możemy obaj dokonać sprawdzenia co to jest.

Po chwili obaj znaleźli się w przejściu podziemnym i po kilku krokach stali już przed ścianą boczną tunelu Nr 2. W tunelu nie było jeszcze posadzki była za to świeża ziemia nawieziona pod wylewkę betonową. Potencjalny otwór do niższej partii tunelu przykryty został płytą paździerzową wielkości otworu drzwiowego.

- Zdejmij tę płytę – powiedział Ginter

Po chwili ich oczom ukazały się niewielkie schodki i cegły wmurowane w otwór przypominający wejście.

- Trzeba to rozpierdolić, aby się przekonać co to jest – powiedział Ginter. Po chwili Tomek zaczął uderzać w cegły a te po kilku uderzaniach zaczęły wpadać do środka otworu.

- o Kurwa, co to jest? Piwnica? – rzekł zdziwiony Tomek.

W tym momencie nadszedł Grzegorz.

- No... No…. Ładna historia, tunel w tunelu, Konserwator jak się o tym dowie wszystko zablokuje i będzie chuj a nie Dworzec – powiedział Grzegorz.

- Nie gadamy, działamy! Grzesiu wejdź jako ostatni i zasłoń otwór płytą.

- Ginter kurwa, mówisz jak rasowy polityk z telewizorni „nie gadamy, działamy” No no, czyżby Nasza spółka w nadchodzących wyborach miałaby Ciebie promować na polityka, może na senatora? Szanowni Państwo przed Wami Senator Ginter HUK- mówiąc to Grzegorz lekko podśmiechiwał się do siebie.

- Wszystko przed nami, zasłaniaj - rzucił Ginter. 

Gdy wszyscy weszli do środka a otwór drzwiowy został zasłonięty płytą wewnątrz zapanowała ciemność. Tomek będąc przygotowany na taki scenariusz wyjął z kieszeni latarkę, przekazał ją Ginterowi, natomiast sam włączył latarkę w umieszczoną na swoim kasku. Wszyscy trzej powoli schodzili w dół, korytarz był wąski, jego ściany i sklepienie wykonane zostały z wmurowanych cegieł, które wykorzystane zostały także do wykonania stopni chodowych. Było bardzo wilgotno a w powietrzu, pomimo dającego się zauważyć ruchu powietrza, wyczuwali zapach stęchlizny, pleśni i zwierzęcych trucheł, głównie chyba szczurów. Po przejściu w dół około 25 schodów weszli na coś co przypominało ….. peron, mały podziemny z wąskimi torami tuż przy miejscu przeznaczonym dla „podróżnych”. Po ich lewej stronie peron rozciągał się na około 40 metrów i kończył się, podobnie jak tory, ścianą betonową na szerokość peronu i torowiska, natomiast po ich prawej stronie peron kończył się na podobnej długości, tyle że torowisko biegło dalej w głąb nieoświetlonego tunelu. Przy peronie na torach stały trzy małe drezyny, każda maksymalnie z możliwością zabrania do 8 osób, napędzane były poprzez ruch „kiwajki” w górę i w dół, która mogła być obsługiwana przez dwie osoby, dla których wydzielono dwa osobne miejsca, pozostałe kanapy tak z przodu jak i z tyłu były umieszczone zaraz za siedzeniami przeznaczonymi dla operatorów „kiwajki”.

- O Matko Boska…….. Mamy w Olsztynie prowizoryczne metro. Jedziemy w głąb tunelu czy idziemy pieszo?- spytał zaciekawiony i podekscytowany Tomek

Ginter, podobnie jak Grzegorz, rozglądał się powoli będąc pod wielkim wrażeniem znaleziska, spoglądał na peron raz w jedną stronę raz w drugą i kręcił przy tym głową. Szybko zdał sobie sprawę, że nie jest dobrze, to odkrycie leży w sprzeczności z interesami GEO-Max i innych powiązanych spółek. Odkrycie przyciągnie gapiów, ciekawskich, media i innych żądnych przygód. Plany na potencjalny wykup gruntów ze złożami wanadu lub nawet tytanu, których poszukiwanie wokół Olsztyna jeszcze się nie zakończyło - mogą dostać w łeb, co skutkować będzie milionowymi startami. Konsorcjum GEO zainwestowało już znaczną ilość środków idących w miliony w to przedsięwzięcie, zatem fiasko nie wchodzi w rachubę. Ukrycie tego znaleziska stało się dla Gintera priorytetem.

- Kurwa w takim momencie. Ja pierdolę, jak się dowiedzą media i inni poszukiwacze wrażeń to mamy przepierdolone. Wszyscy będą szukać sensacji, będą szukać aż może dojdą do innych skrywanych tajemnic i osób… Jebany Olsztyn nie pomaga nam, co to za miejsce? Warmńskie Kłodzko kurwa czy coś w tym rodzaju ?!– stwierdził Grzegorz.

- Jest tak jak mówisz, ale na razie nikt nie wie i niech tak zostanie. Wsiadać, zobaczmy co jest dalej – stwierdził Ginter.

Po chwili cała trójka siedziała w drezynie, Grzegorz z Tomkiem chwycili „kiwadło” i zaczęli po woli wprawiać drezynę w ruch. Na początku było trudno, koła choć grubo oblepione smarem były lekko zastałe, zatem te pierwsze obroty kół szły bardzo topornie, choć po kilku metrach hałas wydobywający się spod kręcących się kół był co raz cichszy aż w pewnym momencie zniknął. Cała trójka poruszała się drezyną bardzo powoli, Ginter świecił latarką w głąb tunelu i obserwował tory, był bardzo skupiony i gotowy do wydania komendy STÓJ, gdyby tylko zauważył jakieś niebezpieczeństwo na torach tuż przed lub nad nimi. O dziwo mijały metry, dziesiątki metrów może nawet ujechali kilometr a drezyna bez problemu poruszała się po torach w głąb oświetlonego przez Gintera tunelu. W pewnym momencie Ginter krzyknął – STÓJ!

...............CD.........................MOŻE....................NASTĄPI..........................................................................................................................

Grupa Prawna
Kancelaria Radców Prawnych s.c.
Katarzyna Przymęcka, Jakub Piotr Przymęcki
ul. Kościuszki 84D/5, 10-552 Olsztyn
+48 609 565 132
REGON 280053930, NIP 7393509915
Filia Nr. 1 WARSZAWA 
Ul. Złota 7 lok. 28, 00-052 Warszawa
Filia Nr. 2 OSTROŁĘKA 
ul. Przechodnia 13, 07-410 Ostrołęka
Filia Nr. 3 SŁUPCA     
ul. Koszucka 16E, 62-400 Słupca
Design by: KMProjekt.pl